Heniek szuka Szczęścia. Cz.1

Dzisiaj nie będzie moich historii. Nie będzie dziś opowieści jak życie mnie doświadczyło. Dziś opowiem Wam jak mój kolega żyje za granicą. A właściwie jak Polak za granicą stara się nawiązywać relacje, budować przyjaźnie i znaleźć materiał na żonę.
Dzisiaj opowiem Wam nieco o tym jak mój kolega doszedł do wniosku, że jego życie, nawet gdy wydaje się prostować, znowu skręca.
Poznajcie Henryka.

Heniek obecnie jest już po 30. Ma żonę i małe dziecko. Wydawać by się mogło, że jest prze szczęśliwy. W końcu tak wielu ludzi tylko o tym marzy, aby założyć rodzinę.
W końcu tak wielu ludzi pozostaje singlami z wyboru. Często, to nie jest ich wybór, ale decyzja drugiej płci.

Zacznijmy od tamtego dnia. To było już dobre kilka lat temu.
Heniek siedział przed ekranem komputera. Trafił na Facebooku na grupę skierowaną do singli. Dołączył do niej i po chwili zaczął przeglądać jej zawartość. Posty, zdjęcia i ankiety.
Grupa działała od kilku tygodni, więc już trochę się na niej działo. Przeglądając grupę Heniek trafił na listę członków. Wyczytał, że na grupie jest ponad 360 osób. I wszyscy są Polakami!
Mało tego, dość dużą część stanowiły kobiety, które nie były od Heńka starsze. Można powiedzieć, że kobiet w przedziale 30.+ było niewiele. Oczywiście, dla naszego bohatera to była bardzo dobra informacja. W końcu sam reprezentował grupę 20-30 roku życia.

-Myślałem, że będzie gorzej. A tu nawet tematy są całkiem ciekawe. Młodszych dziewczyn jest sporo. To może być fajna grupa. – powiedział do siebie.

W Heńku zatlił się płomień nadziei. Nie obiecywał sobie zbyt wiele, ale liczył, że chociaż uda mu się nawiązać jakieś nowe, ciekawe, rozwojowe i rozwijające relacje. Wiadomo, że obecnie Internet bardzo pomaga w nawiązywaniu znajomości i często jest głównym nośnikiem wiadomości w tych czasach.
I tą drogą także poszedł Henryk.

A dlaczego nie może wyjść do ludzi i po prostu spotkać, poznać się z nowymi osobami?

Heniek od kilku lat mieszka za granicą. Wyjechał jako nastolatek z rodzicami. Zostawił w Polsce swoje dotychczasowe znajomości szkolne, swoje ulubione miejsca, swoje dotychczasowe JA i niechętnie, ale musiał dostosować się do nowej rzeczywistości.
(ale to historia nie na dziś)
Wyjechał z rodzicami, bez kontaktu z kolegami, znajomymi. Mimo, że rodzinę miał obok, wobec rówieśników został totalnie sam. Mimo że na przestrzeni lat wielokrotnie próbował i chciał nawiązać nowe znajomości, nie udawało się. Najczęściej lokalne dziewczyny albo proponowały mu szybką wymianę nagich zdjęć, pytały ile zarabia lub skreślały go za brak własnego auta i mieszkania. Typowe. Albo szybka i krótka znajomość, albo materialne podejście do relacji z mężczyznami. Heniek załamywał ręce.
-Co za kobiety! Ciekawe czy Polki też się tak zmieniły? Może są zupełnie inne niż tutejsze kobiety? Może jeszcze uda mi się kogoś poznać, ale z Polski? – przez te wszystkie lata intensywnie się nad tym zastanawiał.

W końcu jak trafił na grupę singli, to nie po to, aby tylko sobie czytać. Przede wszystkim, żeby się udzielać wśród innych ludzi.
Po kilku dniach aktywności, Heniek zwrócił uwagę na Magdalenę. Drobną okularnicę, krótkowłosą brunetkę, miłośniczkę sukienek średniego wzrostu. W komentarzach na grupie była bardzo rozmowna, aktywna, brzmiała bardzo inteligentnie.
Heniek postanowił się odważyć.
Nieco zestresowany kliknął „Napisz wiadomość” na profilu Magdaleny.

-Cześć. Znalazłem Ciebie na grupie. Widziałem jak ostatnio pisałaś na temat rozwoju osobistego na grupie…”

Cdn.

Kudłate myśli – kosmate myśli, które mają włosy

Leave a Comment